Spadkobierca przez kilka miesięcy przebywał za granicą, podróżował albo po prostu nie wiedział, że przed sądem toczy się postępowanie spadkowe. Po powrocie dowiaduje się, że formalnie odziedziczył spadek, w którym zamiast majątku znajdują się kredyty, pożyczki, zaległości czynszowe, zobowiązania wobec urzędu skarbowego albo inne długi. Pojawia się wtedy podstawowe pytanie: czy po upływie sześciu miesięcy można jeszcze odrzucić zadłużony spadek?
W określonych sytuacjach – tak, ale nie jest to zwykłe „cofnięcie” przyjęcia spadku. Oświadczenia o przyjęciu albo odrzuceniu spadku co do zasady nie można odwołać. Kodeks cywilny przewiduje natomiast szczególną procedurę pozwalającą spadkobiercy uchylić się od skutków prawnych złożonego oświadczenia albo niezłożenia oświadczenia w terminie, jeżeli nastąpiło to pod wpływem prawnie doniosłego błędu lub groźby.
Samo stwierdzenie „nie wiedziałem o długach” albo „nie wiedziałem, że toczy się sprawa spadkowa” nie przesądza jednak o wyniku postępowania. Sądy badają, dlaczego spadkobierca nie wiedział, jakie informacje posiadał, jakie działania podjął i czy przy zachowaniu rozsądnej staranności mógł ustalić rzeczywisty stan spadku.
W najnowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego nadal konsekwentnie podkreśla się, że błąd może dotyczyć zarówno faktów, jak i prawa, ale nie może być wynikiem zwykłej lekkomyślności lub niedbalstwa spadkobiercy.
Sześć miesięcy na przyjęcie albo odrzucenie spadku
Punktem wyjścia jest art. 1015 § 1 Kodeksu cywilnego. Spadkobierca może złożyć oświadczenie o przyjęciu albo odrzuceniu spadku w ciągu sześciu miesięcy od dnia, w którym dowiedział się o tytule swojego powołania do spadku.
To sformułowanie ma fundamentalne znaczenie.
Termin nie zawsze biegnie:
- od dnia śmierci spadkodawcy,
- od daty pogrzebu,
- od daty wszczęcia sprawy spadkowej,
- od dnia otrzymania pisma z sądu,
- ani od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o długach.
Liczy się moment, w którym dana osoba dowiedziała się o tytule swojego powołania do dziedziczenia.
Jeżeli syn dziedziczy bezpośrednio po zmarłym ojcu z ustawy i od początku wie o jego śmierci oraz o swoim pokrewieństwie, w typowej sytuacji termin rozpoczyna się bardzo wcześnie. Inaczej może być, gdy ktoś zostaje powołany do dziedziczenia dopiero dlatego, że wcześniejszy spadkobierca spadek odrzucił. Wówczas zasadnicze znaczenie ma chwila uzyskania wiadomości o zdarzeniu, które spowodowało aktualizację jego własnego powołania do spadku.
Podobnie w przypadku testamentu trzeba ustalić, kiedy spadkobierca rzeczywiście dowiedział się o tytule testamentowym.
Dlatego twierdzenie: „nie wiedziałem, że w sądzie toczy się postępowanie” nie oznacza jeszcze, że sześciomiesięczny termin nie rozpoczął biegu.
Podróżowanie albo pobyt za granicą nie zatrzymują automatycznie terminu
Jeżeli ktoś przez pół roku podróżował albo mieszkał poza Polską, trzeba oddzielić dwie kwestie.
Pierwszą jest wiedza o samym postępowaniu sądowym.
Drugą – znacznie ważniejszą – jest wiedza o tym, że dana osoba została powołana do spadku.
Można nie wiedzieć o sprawie sądowej, a jednocześnie od dawna wiedzieć, że zmarł rodzic, małżonek albo inny krewny i że z ustawy jest się jego spadkobiercą.
W takim przypadku sam brak wiadomości o postępowaniu sądowym nie powoduje ponownego rozpoczęcia sześciomiesięcznego terminu.
Odwrotna sytuacja również jest możliwa. Spadkobierca dalszej kolejności może od dawna wiedzieć o śmierci krewnego, ale przez wiele miesięcy nie być powołany do dziedziczenia, ponieważ przed nim dziedziczą inne osoby. Jego tytuł może zaktualizować się dopiero wskutek odrzucenia spadku przez spadkobierców wcześniejszej kolejności.
Każdą sprawę trzeba więc analizować indywidualnie.
Co się dzieje, jeśli przez sześć miesięcy nic nie zrobimy?
W przypadku spadków otwartych według obecnego reżimu prawnego brak oświadczenia w terminie oznacza przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza.
Wprost stanowi o tym art. 1015 § 2 k.c.:
„Brak oświadczenia spadkobiercy […] jest jednoznaczny z przyjęciem spadku z dobrodziejstwem inwentarza.”
Aktualne brzmienie przepisu znajduje się w tekście jednolitym Kodeksu cywilnego – Dz.U. z 2026 r. poz. 795.
Oznacza to, że obecnie samo niezłożenie oświadczenia w ciągu sześciu miesięcy nie powoduje już zasadniczo nieograniczonej odpowiedzialności za wszystkie długi spadkowe.
Ale jest tutaj bardzo ważne zastrzeżenie historyczne.
Spadek po osobie zmarłej przed 18 października 2015 r. – inne zasady
Obecna zasada automatycznego przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza obowiązuje w stosunku do spadków otwartych od 18 października 2015 r.
Zmianę wprowadziła ustawa z 20 marca 2015 r. o zmianie Kodeksu cywilnego oraz niektórych innych ustaw, Dz.U. z 2015 r. poz. 539. Ustawodawca wyraźnie przesądził, że nowych przepisów nie stosuje się do spadków otwartych przed wejściem ustawy w życie.
Potwierdza to również orzecznictwo Sądu Najwyższego – zmiana weszła w życie 18 października 2015 r. i właśnie do spadków otwartych od tej daty brak oświadczenia oznacza przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza.
W odniesieniu do wcześniejszych spadków trzeba badać przepisy obowiązujące w chwili otwarcia spadku. W starym stanie prawnym brak oświadczenia prowadził co do zasady do prostego przyjęcia spadku, czyli nieograniczonej odpowiedzialności za długi, z ustawowymi wyjątkami dotyczącymi m.in. określonych kategorii spadkobierców.
Dlatego przy analizie zadłużonego spadku jednym z pierwszych pytań powinno być:
kiedy zmarł spadkodawca?
Różnica jednego dnia wokół daty 18 października 2015 r. może w konkretnym przypadku prowadzić do zupełnie innego zakresu odpowiedzialności.
Dobrodziejstwo inwentarza nie oznacza, że wierzyciel może zabrać tylko spadek
To jeden z najczęściej powtarzanych mitów.
Przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza nie oznacza, że wierzyciel może prowadzić egzekucję wyłącznie z przedmiotów odziedziczonych po zmarłym.
Art. 1030 k.c. rozróżnia sytuację przed i po przyjęciu spadku.
Do chwili przyjęcia spadkobierca odpowiada za długi tylko ze spadku. Po przyjęciu odpowiada za nie z całego swojego majątku.
Dopiero art. 1031 § 2 k.c. wprowadza kwotowe ograniczenie:
odpowiedzialność osoby, która przyjęła spadek z dobrodziejstwem inwentarza, jest ograniczona do wartości stanu czynnego spadku ustalonego w wykazie albo spisie inwentarza.
Przykład:
spadkobierca odziedziczył majątek o wartości 40 000 zł,
długi zmarłego wynoszą 300 000 zł,
spadek został przyjęty z dobrodziejstwem inwentarza.
Co do zasady odpowiedzialność spadkobiercy będzie ograniczona do ustawowej wartości stanu czynnego, czyli w tym uproszczonym przykładzie do 40 000 zł.
Nie oznacza to jednak, że wierzyciel może poszukiwać wyłącznie rzeczy odziedziczonych po zmarłym. Po przyjęciu spadku odpowiedzialność obejmuje cały majątek spadkobiercy, ale do wysokości właściwego limitu.
To bardzo istotna różnica.
Wykaz inwentarza ma realne znaczenie
Jeżeli spadek został przyjęty z dobrodziejstwem inwentarza, nie należy poprzestawać na samym stwierdzeniu: „moja odpowiedzialność jest ograniczona”.
Kodeks cywilny przewiduje możliwość sporządzenia wykazu inwentarza, w którym z należytą starannością ujawnia się składniki majątku, przedmioty zapisów windykacyjnych oraz długi spadkowe wraz z ich wysokością.
Art. 1031¹ k.c. pozwala złożyć taki wykaz w sądzie albo przed notariuszem.
Nieprawidłowe postępowanie może mieć poważne konsekwencje. Art. 1031 § 2 k.c. przewiduje utratę ograniczenia odpowiedzialności w przypadku określonych podstępnych działań spadkobiercy, np. zatajenia składnika spadku albo świadomego wpisania nieistniejącego długu.
Dlatego „dobrodziejstwo inwentarza” nie powinno być traktowane jako całkowicie automatyczna i niewymagająca dalszych działań tarcza.
Czy można po terminie po prostu zmienić zdanie i odrzucić spadek?
Nie.
Art. 1018 § 2 k.c. stanowi jednoznacznie, że oświadczenie o przyjęciu albo odrzuceniu spadku nie może być odwołane.
Jeżeli więc ktoś świadomie i prawidłowo przyjął spadek, a później jedynie stwierdził, że decyzja była finansowo niekorzystna, sama zmiana oceny sytuacji nie wystarczy.
Inaczej jest, gdy oświadczenie zostało złożone pod wpływem prawnie doniosłego błędu lub groźby albo gdy z powodu takiej wady spadkobierca w ogóle nie złożył oświadczenia w wymaganym terminie.
Wtedy zastosowanie może znaleźć art. 1019 k.c.
Jest to regulacja wyjątkowa.
Exceptio est strictissimae interpretationis – wyjątki nie powinny być interpretowane rozszerzająco.
Art. 1019 k.c. – sposób na uchylenie się od skutków przyjęcia spadku
Aktualny art. 1019 k.c. pozwala spadkobiercy uchylić się przed sądem od skutków prawnych oświadczenia złożonego pod wpływem błędu lub groźby.
To samo dotyczy osoby, która właśnie z powodu błędu lub groźby nie złożyła w terminie żadnego oświadczenia, wskutek czego doszło do ustawowego przyjęcia spadku.
Spadkobierca musi jednocześnie wskazać, co chce zrobić ze spadkiem – w typowej sprawie będzie to złożenie oświadczenia o jego odrzuceniu.
Samo oświadczenie zainteresowanego nie wystarcza.
Uchylenie się od skutków prawnych musi zostać zatwierdzone przez sąd.
Co oznacza „błąd istotny”?
Nie każdy błąd daje prawo do zastosowania art. 1019 k.c.
Błąd musi pozostawać w takim związku z decyzją spadkobiercy, że gdyby znał rzeczywisty stan rzeczy i oceniał sytuację rozsądnie, można przyjąć, że podjąłby inną decyzję – przykładowo odrzuciłby spadek.
Może to być między innymi usprawiedliwiony błąd dotyczący:
- rzeczywistego zadłużenia spadkodawcy,
- istnienia nieznanych zobowiązań,
- rzeczywistego składu spadku,
- zakresu odpowiedzialności,
- w określonych sytuacjach również prawa i skutków prawnych określonych zdarzeń.
Ale równocześnie sąd bada zachowanie samego spadkobiercy.
„Nie wiedziałem o długach” nie wystarcza
Jednym z najważniejszych orzeczeń pozostaje postanowienie Sądu Najwyższego z 30 listopada 2017 r., sygn. IV CSK 28/17.
Sąd Najwyższy wskazał, że brak wiedzy o rzeczywistym stanie spadku może stanowić prawnie doniosły błąd, ale nie wtedy, gdy niewiedza jest skutkiem niezachowania przez spadkobiercę należytej staranności.
Innymi słowy:
jeżeli nie wiedziałeś o długach, ponieważ obiektywnie nie było możliwości ich ustalenia mimo rozsądnych działań – sytuacja może przemawiać na Twoją korzyść;
jeżeli nie wiedziałeś, ponieważ w ogóle nie próbowałeś niczego sprawdzić i bez podstaw założyłeś, że długów nie ma – sąd może uznać takie zachowanie za lekkomyślność, a nie istotny błąd.
Sąd Najwyższy, 30 listopada 2017 r., IV CSK 28/17 – główna teza: nieznajomość przedmiotu spadku wynikająca z niedołożenia należytej staranności nie stanowi błędu uzasadniającego zastosowanie art. 1019 k.c.
To rozróżnienie nadal pozostaje aktualne.
Sąd Najwyższy w 2024 r.: błąd musi być niezawiniony niedbalstwem
Stanowisko zostało ponownie mocno zaakcentowane w postanowieniu Sądu Najwyższego z 13 maja 2024 r., sygn. I CSK 362/23.
Sąd Najwyższy wskazał, że zarówno w przypadku błędu dotyczącego faktów, jak i prawa, jego prawna doniosłość wymaga nie tylko istotności błędu i związku z przyjęciem spadku, ale także tego, aby błąd nie był następstwem niedołożenia należytej staranności przez spadkobiercę.
Według SN o błędzie co do przedmiotu spadku można mówić wtedy, gdy brak wiedzy o rzeczywistym stanie majątku spadkowego jest usprawiedliwiony okolicznościami konkretnej sprawy.
Sąd Najwyższy, 13 maja 2024 r., I CSK 362/23 – główna teza: prawnie doniosły błąd dotyczący spadku powinien być istotny i nie może wynikać z niedochowania przez spadkobiercę należytej staranności.
To bardzo ważna wskazówka przy przygotowywaniu wniosku do sądu.
Nie wystarczy opisać, czego spadkobierca nie wiedział. Trzeba wykazać również, dlaczego racjonalnie nie mógł tego wiedzieć wcześniej.
Najnowsza linia Sądu Najwyższego z 2025 r.
Szczególnie istotne znaczenie ma postanowienie Sądu Najwyższego z 10 kwietnia 2025 r., sygn. I CSK 136/25.
Sąd Najwyższy potwierdził, że błąd dotyczący prawa może – w odpowiednich okolicznościach – stanowić podstawę zastosowania art. 1019 k.c. Przepisy o wadach oświadczenia woli nie nakazują bowiem automatycznego odrzucania każdego błędu prawnego.
Jednocześnie SN wyraźnie zaznaczył, że samo nieuzasadnione przekonanie spadkobiercy, iż jego bierność nie spowoduje przyjęcia spadku, nie może automatycznie wystarczyć do uchylenia skutków.
Istotny może natomiast być błąd odnoszący się do zakresu odpowiedzialności za długi spadkowe, jeżeli spełnia przesłanki z art. 84 i art. 1019 k.c.
Sąd Najwyższy ponownie wskazał również na znaczenie należytej staranności spadkobiercy.
Sąd Najwyższy, 10 kwietnia 2025 r., I CSK 136/25 – główna teza: zarówno błąd faktyczny, jak i prawny może być podstawą uchylenia się od skutków przyjęcia spadku, ale nie każde błędne przekonanie spełnia ustawowe przesłanki; zasadnicze znaczenie mają istotność błędu oraz zachowanie odpowiedniej staranności.
To obecnie jedno z najważniejszych orzeczeń przy konstruowaniu argumentacji w takich sprawach.
Błąd prawny również może mieć znaczenie
Wbrew często spotykanemu twierdzeniu zasada ignorantia iuris nocet – nieznajomość prawa szkodzi – nie oznacza, że błąd co do prawa zawsze pozostaje bez znaczenia w sprawie z art. 1019 k.c.
Już Sąd Najwyższy w postanowieniu z 29 listopada 2012 r., sygn. II CSK 171/12, dopuścił możliwość uwzględnienia błędu dotyczącego prawa.
Sprawa obejmowała błędne przekonanie dotyczące wpływu rozdzielności majątkowej na dziedziczenie i odpowiedzialność za długi. SN wskazał, że art. 84 k.c. nie wyklucza błędu prawnego, a przy ocenie staranności powinno się uwzględniać również realny poziom świadomości prawnej społeczeństwa.
Sąd Najwyższy, 29 listopada 2012 r., II CSK 171/12 – główna teza: błędem istotnym w rozumieniu art. 1019 k.c. może być również błąd co do prawa, jeśli rzeczywiście dotyczył skutków przyjęcia spadku i nie wynikał z nieusprawiedliwionego zaniedbania.
Nie oznacza to jednak, że wystarczy powiedzieć przed sądem: „nie znałem przepisów”.
Każdorazowo ocenia się rzeczywiste okoliczności sprawy.
Jakie okoliczności mogą przemawiać za istnieniem istotnego błędu?
Duże znaczenie mogą mieć sytuacje, w których spadkobierca:
- nie utrzymywał ze spadkodawcą kontaktów od wielu lat,
- nie miał dostępu do jego dokumentów i rachunków,
- nie wiedział o prowadzonej działalności gospodarczej,
- otrzymywał od innych członków rodziny konkretne informacje wskazujące, że spadkodawca nie pozostawił długów,
- podjął realne czynności w celu sprawdzenia majątku, ale zobowiązanie pozostawało niemożliwe do wykrycia,
- dowiedział się dopiero później o poręczeniu, pożyczce, wekslu albo zobowiązaniu wynikającym ze sprawy sądowej,
- miał obiektywne podstawy do przyjęcia określonego obrazu sytuacji majątkowej spadkodawcy,
- został powołany do spadku w dalszej kolejności i nie wiedział o wcześniejszych odrzuceniach spadku.
Nie można natomiast automatycznie zakładać, że błędem istotnym będzie:
- samo niesprawdzenie dokumentów,
- brak zainteresowania sprawami zmarłego,
- założenie bez żadnych podstaw, że „na pewno nie miał długów”,
- nieznajomość podstawowych konsekwencji prawnych własnej bierności,
- samo nieodbieranie korespondencji,
- długotrwały pobyt za granicą bez dodatkowych okoliczności,
- zwykła zmiana decyzji po poznaniu ekonomicznej wartości spadku.
Granica między usprawiedliwionym błędem a niedbalstwem jest w praktyce najważniejszym polem sporu.
Podróże mogą być dowodem – ale nie wystarczą same w sobie
Jeżeli spadkobierca twierdzi, że przez wiele miesięcy podróżował i dlatego nie wiedział o postępowaniu, warto zgromadzić dokumenty potwierdzające:
- daty pobytu za granicą,
- miejsca zamieszkania,
- bilety i rezerwacje,
- umowy o pracę,
- dokumenty dotyczące korespondencji,
- datę rzeczywistego otrzymania informacji o spadku lub długu,
- korespondencję z rodziną,
- pisma sądowe i sposób ich doręczania.
Ale dowody podróży mają sens przede wszystkim jako część całego łańcucha faktów. Sam fakt nieobecności w miejscu zamieszkania nie przesądza jeszcze o istnieniu błędu z art. 1019 k.c.
Sąd będzie pytał nie tylko: „gdzie Pan przebywał?”, lecz przede wszystkim:
kiedy i czego dokładnie dowiedział się Pan o swoim powołaniu do spadku oraz kiedy i w jakich okolicznościach wykrył Pan błąd?
Na uchylenie się od skutków błędu również jest termin
Nie można czekać dowolnie długo.
Art. 88 § 2 k.c. przewiduje, że uprawnienie do uchylenia się od skutków błędu wygasa z upływem roku od jego wykrycia.
W przypadku groźby roczny termin biegnie od chwili, gdy stan obawy ustał.
W praktyce oznacza to, że trzeba dokładnie ustalić datę, w której spadkobierca uzyskał wiadomości pozwalające mu zorientować się, że jego wcześniejsze wyobrażenie o spadku było błędne.
Przykładowo może to być:
- doręczenie wezwania banku,
- otrzymanie nakazu zapłaty,
- kontakt komornika,
- uzyskanie dokumentów dotyczących zadłużenia,
- otrzymanie informacji z sądu,
- poznanie treści umowy zawartej przez spadkodawcę.
To właśnie ta data może decydować o zachowaniu albo utracie rocznego terminu.
Vigilantibus iura scripta sunt – prawa służą tym, którzy czuwają nad ich wykonywaniem.
Ważna zmiana od 15 listopada 2023 r.
Ta zmiana ma bardzo duże znaczenie praktyczne.
Ustawa z 28 lipca 2023 r., Dz.U. z 2023 r. poz. 1615, która w zasadniczej części weszła w życie 15 listopada 2023 r., zmieniła zarówno art. 1015, jak i art. 1019 k.c.
Obecnie do zachowania rocznego terminu z art. 88 § 2 k.c. wystarczy, że spadkobierca przed jego upływem złoży do sądu wniosek o odebranie oświadczenia o uchyleniu się od skutków prawnych.
Nie jest konieczne, aby przed końcem tego rocznego terminu sąd zdążył wyznaczyć rozprawę i odebrać oświadczenie.
To istotna poprawa sytuacji spadkobierców.
Po złożeniu prawidłowego wniosku w terminie opóźnienie wynikające z czasu pracy sądu nie powinno pozbawić zainteresowanego możliwości skorzystania z ochrony.
Regulacja ma jednak własne przepisy przejściowe. Ustawodawca wskazał, że nowe zasady dotyczące zachowania terminów stosuje się także wtedy, gdy odpowiedni termin nie upłynął jeszcze przed 15 listopada 2023 r.
Jak wygląda wniosek do sądu?
Wniosek nie powinien ograniczać się do jednego zdania: „proszę pozwolić mi odrzucić spadek”.
Trzeba wykazać pełną sekwencję zdarzeń.
W szczególności należy wskazać:
- dane spadkodawcy,
- datę jego śmierci,
- podstawę dziedziczenia,
- datę uzyskania wiedzy o tytule powołania,
- okoliczności niezłożenia oświadczenia w sześciomiesięcznym terminie,
- dokładnie opisany błąd,
- dlaczego błąd był istotny,
- dlaczego nie wynikał z braku należytej staranności,
- datę wykrycia błędu,
- dowody potwierdzające te twierdzenia,
- oraz treść aktualnego oświadczenia dotyczącego spadku.
Art. 1019 § 1 pkt 2 k.c. wymaga bowiem, aby spadkobierca jednocześnie oświadczył, czy i jak spadek przyjmuje, czy też go odrzuca.
W typowej sprawie osoba chcąca całkowicie uniknąć dziedziczenia długów będzie składała oświadczenie o odrzuceniu spadku.
Do którego sądu składa się wniosek?
Postępowania spadkowe należą co do zasady do właściwości sądu spadku.
Zgodnie z art. 628 k.p.c. jest nim zasadniczo sąd ostatniego miejsca zwykłego pobytu spadkodawcy. Jeżeli miejsca tego w Polsce nie można ustalić, właściwy jest sąd miejsca, w którym znajduje się majątek spadkowy albo jego część. W braku również takiej podstawy sądem spadku jest Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy.
Sam zwykły akt przyjęcia lub odrzucenia spadku może być natomiast dokonany przed notariuszem albo przed sądem rejonowym miejsca zamieszkania lub pobytu osoby składającej oświadczenie, a także przed sądem spadku w toku postępowania – zgodnie z art. 640 k.p.c.
W przypadku art. 1019 chodzi jednak nie tylko o samo odebranie oświadczenia, lecz również o sądowe zatwierdzenie uchylenia się od wcześniejszych skutków prawnych.
Czy sąd przeprowadzi rozprawę?
Tak.
Art. 690 § 1 k.p.c. stanowi, że w razie uchylania się od skutków prawnych oświadczenia o przyjęciu albo odrzuceniu spadku sąd przeprowadza rozprawę.
Jest to postępowanie, w którym mogą być przeprowadzane dowody z:
- dokumentów,
- korespondencji,
- zeznań uczestników,
- zeznań świadków,
- dokumentacji bankowej,
- dokumentów z innych spraw,
- dowodów dotyczących rzeczywistej daty wykrycia zadłużenia,
- a w odpowiednich przypadkach także innych środków dowodowych.
Sąd nie ogranicza się do formalnego odebrania oświadczenia. Bada, czy rzeczywiście zostały spełnione przesłanki błędu albo groźby.
Co jeśli sąd wcześniej stwierdził już nabycie spadku?
To nie przekreśla możliwości działania.
Art. 690 § 2 k.p.c. przewiduje szczególny mechanizm na wypadek, gdy prawomocne zatwierdzenie uchylenia się zmienia krąg osób, których nabycie spadku zostało już wcześniej stwierdzone.
W takiej sytuacji sąd po przeprowadzeniu rozprawy z urzędu zmienia postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku albo uchyla zarejestrowany akt poświadczenia dziedziczenia i ponownie orzeka o dziedziczeniu.
Dlatego fakt, że istnieje już prawomocne postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku, nie oznacza jeszcze, że sytuacji nigdy nie da się zmienić.
Najpierw trzeba jednak skutecznie przejść procedurę z art. 1019 k.c.
Ile kosztuje postępowanie w 2026 r.?
Aktualna ustawa o kosztach sądowych w sprawach cywilnych przewiduje opłatę stałą 100 zł od wniosku wszczynającego postępowanie nieprocesowe lub jego samodzielną część, jeżeli przepis szczególny nie przewiduje innej opłaty. Wynika to z art. 23 ustawy.
Jednocześnie art. 49 ust. 1 pkt 4 przewiduje 100 zł opłaty od wniosku o odebranie oświadczenia o przyjęciu albo odrzuceniu spadku. Jeżeli kilka odrębnie płatnych wniosków zostanie połączonych w jednym piśmie, opłaty pobiera się od każdego z nich odrębnie.
W typowej konstrukcji sprawy obejmującej samodzielny wniosek o zatwierdzenie uchylenia się oraz odebranie nowego oświadczenia trzeba więc uwzględnić łącznie 200 zł opłat sądowych, o ile charakter konkretnego pisma i zgłoszonych żądań odpowiada obu tym podstawom opłaty.
Co powinno znaleźć się w materiale dowodowym?
W tego rodzaju postępowaniu nie wystarczy rozbudowane uzasadnienie prawne. Najczęściej decyduje materiał faktyczny.
Warto zgromadzić między innymi dokumenty pokazujące:
- kiedy spadkobierca dowiedział się o śmierci,
- kiedy dowiedział się, że rzeczywiście jest powołany do spadku,
- kiedy uzyskał wiedzę o konkretnym zadłużeniu,
- co wiedział wcześniej o sytuacji finansowej zmarłego,
- jakie działania podjął, aby ustalić skład majątku,
- czy utrzymywał kontakt ze spadkodawcą,
- czy miał dostęp do jego dokumentów,
- czy dług miał charakter jawny czy ukryty,
- czy inne osoby przekazywały mu informacje o majątku zmarłego,
- kiedy po raz pierwszy otrzymał wezwanie wierzyciela albo pismo komornika.
Należy przygotować chronologię dat.
W sprawach z art. 1019 k.c. kilka tygodni różnicy może zdecydować zarówno o ocenie należytej staranności, jak i o zachowaniu rocznego terminu.
A co z małoletnim dzieckiem?
Przepisy spadkowe zostały w 2023 r. zmienione także w odniesieniu do odrzucania spadku w imieniu dzieci.
Jeżeli dziecko zostaje powołane do dziedziczenia wskutek wcześniejszego odrzucenia spadku przez rodzica, w określonych ustawowo warunkach odrzucenie spadku w imieniu dziecka nie wymaga już uprzedniego zezwolenia sądu.
Dotyczy to sytuacji spełniających przesłanki określone w art. 101 § 4 k.r.o., m.in. związane z wykonywaniem władzy rodzicielskiej, zgodą drugiego rodzica i zachowaniem pozostałych zstępnych. Nowelizację wprowadziła ustawa z 28 lipca 2023 r. obowiązująca zasadniczo od 15 listopada 2023 r.
Aktualny art. 640 k.p.c. przewiduje również szczegółowe obowiązki rodzica składającego oświadczenie w imieniu dziecka.
Nie wolno więc automatycznie stosować dawnych poradników, według których odrzucenie spadku przez dziecko zawsze wymaga wcześniejszego zezwolenia sądu.
Najważniejsze orzeczenia w sprawach spadku przyjętego przez błąd
Sąd Najwyższy, postanowienie z 29 listopada 2012 r., sygn. II CSK 171/12 – błąd istotny może dotyczyć również prawa; przy jego ocenie należy analizować wszystkie okoliczności konkretnej sprawy oraz rzeczywisty poziom staranności spadkobiercy.
Sąd Najwyższy, postanowienie z 30 listopada 2017 r., sygn. IV CSK 28/17 – brak wiedzy o rzeczywistym stanie spadku nie jest błędem prawnie doniosłym, jeżeli pozostaje następstwem niedochowania należytej staranności; nieuzasadnione przypuszczenie co do braku długów może zostać potraktowane jako lekkomyślność.
Sąd Najwyższy, postanowienie z 13 maja 2024 r., sygn. I CSK 362/23 – zarówno błąd dotyczący faktów, jak i prawa musi być istotny oraz nie może być następstwem braku należytej staranności spadkobiercy; brak wiedzy o stanie spadku powinien być usprawiedliwiony okolicznościami sprawy.
Sąd Najwyższy, postanowienie z 10 kwietnia 2025 r., sygn. I CSK 136/25 – błąd prawny może podlegać ochronie na podstawie art. 1019 k.c., ale samo nieuzasadnione przekonanie, że bierność nie prowadzi do przyjęcia spadku, nie wystarcza; istotny może natomiast być błąd dotyczący zakresu odpowiedzialności za długi.
Linia ta jest dość spójna: sądy dopuszczają zastosowanie art. 1019 k.c., ale wymagają wykazania konkretnego, istotnego i usprawiedliwionego błędu, a nie jedynie niezadowolenia z później ujawnionego zadłużenia.
Czy można odrzucić spadek, gdy komornik już wszczął egzekucję?
Samo wszczęcie egzekucji nie wyłącza możliwości wystąpienia z wnioskiem z art. 1019 k.c., jeśli nadal istnieją ku temu przesłanki i nie upłynął roczny termin.
Nie oznacza to jednak, że samo złożenie wniosku natychmiast i automatycznie unicestwia wszystkie działania wierzyciela.
Jeżeli istnieje już:
- nakaz zapłaty,
- wyrok,
- klauzula wykonalności,
- postępowanie egzekucyjne,
- zajęcie rachunku,
- zajęcie wynagrodzenia,
- albo egzekucja z nieruchomości,
- trzeba przeanalizować równolegle stan postępowania egzekucyjnego i możliwość zastosowania właściwych środków procesowych.
Sprawa staje się wówczas znacznie bardziej pilna.
Czy warto odrzucać spadek, jeśli został przyjęty z dobrodziejstwem inwentarza?
Nie zawsze.
Jeżeli wartość majątku spadkowego jest znacznie wyższa niż zadłużenie, odrzucenie spadku może być ekonomicznie nieracjonalne.
Jeżeli natomiast spadek składa się niemal wyłącznie z długów, odrzucenie może pozwolić całkowicie wyłączyć daną osobę z dziedziczenia.
Trzeba jednak pamiętać o kolejnym skutku.
Zgodnie z art. 1020 k.c. osoba, która spadek odrzuciła, jest traktowana tak, jakby nie dożyła otwarcia spadku.
Może to doprowadzić do wejścia do dziedziczenia jej dzieci, dalszych zstępnych albo innych krewnych.
Dlatego odrzucenia spadku nie należy analizować wyłącznie z punktu widzenia jednej osoby. Trzeba ustalić, kto zostanie powołany do spadku w następnej kolejności.
Co zrobić po otrzymaniu informacji o zadłużonym spadku?
Najpierw należy ustalić:
- datę śmierci spadkodawcy,
- podstawę dziedziczenia,
- datę poznania tytułu powołania,
- datę upływu sześciu miesięcy,
- sposób, w jaki doszło do przyjęcia spadku,
- datę wykrycia zadłużenia lub innego błędu,
- wartość aktywów,
- wysokość wszystkich znanych długów,
- czy sporządzono wykaz albo spis inwentarza,
- czy istnieje już postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku,
- czy wszczęto egzekucję,
- kto będzie dziedziczył po ewentualnym odrzuceniu spadku.
Dopiero na podstawie tych danych można odpowiedzieć, czy właściwą drogą jest art. 1019 k.c., czy wystarczające będzie korzystanie z ograniczenia odpowiedzialności wynikającego z dobrodziejstwa inwentarza.
Spadek przyjęty nieświadomie – najważniejszy wniosek
Sześciomiesięczny termin nie zawsze oznacza definitywny koniec możliwości działania.
Jeżeli spadkobierca pod wpływem istotnego i usprawiedliwionego błędu nie odrzucił spadku albo złożył określone oświadczenie, art. 1019 k.c. daje możliwość zwrócenia się do sądu o uchylenie skutków prawnych takiej sytuacji.
Ale przepis ten nie jest sposobem na zwykłe naprawienie zaniedbania.
Sąd będzie badał, czy spadkobierca zachował należytą staranność, co rzeczywiście wiedział, czego nie wiedział, dlaczego nie mógł tej informacji uzyskać i kiedy dokładnie odkrył swój błąd.
Właśnie dlatego kluczowe są dowody oraz precyzyjna chronologia.
Jeżeli informacja o zadłużonym spadku pojawiła się dopiero niedawno, nie warto odkładać analizy sprawy. Roczny termin z art. 88 § 2 k.c. może mieć charakter decydujący, a od 15 listopada 2023 r. do jego zachowania wystarczy terminowe wniesienie właściwego wniosku do sądu.
W sprawach dotyczących spadków prowadzonych przed sądami w Koszalinie, Kołobrzegu, Białogardzie, Sławnie, Szczecinku, Warszawie i Warszawie Pradze-Południe, jak również w innych częściach Polski, podstawową analizę można przeprowadzić na podstawie dokumentów przesłanych elektronicznie. Porada prawna online pozwala przede wszystkim szybko ustalić terminy, ryzyko odpowiedzialności za długi oraz zasadność zastosowania art. 1019 k.c., bez względu na miejsce zamieszkania spadkobiercy.
Podstawa prawna
Ustawa z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny, tekst jednolity Dz.U. z 2026 r. poz. 795, w szczególności art. 84, art. 88, art. 1012, art. 1015, art. 1018, art. 1019, art. 1020, art. 1030–1032.
Ustawa z 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego, tekst jednolity Dz.U. z 2026 r. poz. 468, w szczególności art. 628, art. 640–641 i art. 690.
Ustawa z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych – tekst jednolity Dz.U. z 2025 r. poz. 1228, w szczególności art. 23 i art. 49.
Ustawa z 20 marca 2015 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw, Dz.U. z 2015 r. poz. 539 – nowelizacja zmieniająca skutek milczenia spadkobiercy na przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza dla spadków otwartych od 18 października 2015 r.
Ustawa z 28 lipca 2023 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw, Dz.U. z 2023 r. poz. 1615 – obowiązująca zasadniczo od 15 listopada 2023 r., m.in. w zakresie zachowania terminów do składania oświadczeń spadkowych i uchylenia się od ich skutków.
📌Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się z nami
Każda sprawa prawna – nawet pozornie prosta – może kryć w sobie istotne ryzyka, o których łatwo zapomnieć bez specjalistycznej wiedzy. Przepisy często są niejednoznaczne, a ich interpretacja zależy od konkretnego stanu faktycznego, dotychczasowego orzecznictwa oraz przyjętej strategii procesowej.
Zanim podejmiesz jakiekolwiek kroki, warto skonsultować się z doświadczonym prawnikiem. Przeanalizujemy Twoją sytuację, wskażemy realne możliwości działania oraz pomożemy wybrać rozwiązanie najlepiej dopasowane do Twojego przypadku. Nasi eksperci z i Kancelarii Prawnej „Prawnik Warszawa” wielokrotnie wspierali osoby, które uważały, że znajdują się w sytuacji bez wyjścia.
📞 665-444-245
📧 kontakt@prawnikwaw.com
Nie odkładaj decyzji na później – napisz lub zadzwoń już dziś. Pierwszym krokiem do rozwiązania problemu prawnego jest rozmowa z prawnikiem, który rzetelnie oceni Twoją sprawę.
Porady prawne mogą być udzielane online na terenie całej Polski, w tym na terenie Warszawy, Warszawy Praga-Południe, Koszalina, Mielna i Kołobrzegu.
🔹 Publikacja została przygotowana na podstawie aktualnego stanu prawnego i orzecznictwa przez ekspertów z Kancelarii Prawnej „Prawnik Warszawa”. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości zalecamy indywidualną konsultację z prawnikiem.
