Sąd Najwyższy po raz kolejny przypomniał zasadę, która w praktyce rozstrzyga tysiące rodzinnych sporów o mieszkania, domy, działki i pieniądze po zmarłych rodzicach. Jeżeli w skład spadku wchodzi udział zmarłego małżonka w majątku objętym wcześniej małżeńską wspólnością ustawową, to nie można prawidłowo przeprowadzić działu spadku bez uprzedniego albo jednoczesnego rozliczenia majątku wspólnego małżonków.
Sprawa została rozpoznana przez Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej pod sygnaturą III CZP 28/25. Pytanie prawne przedstawił Sąd Okręgowy w Koninie. Chodziło o sytuację, w której w toku sprawy działowej pojawił się problem, czy mimo śmierci drugiego małżonka nadal konieczne jest przeprowadzenie podziału majątku wspólnego, zwłaszcza gdy z materiału sprawy nie wynika, aby istniały nakłady, wydatki albo inne świadczenia między majątkiem wspólnym a majątkami osobistymi małżonków.
Sedno problemu jest proste: sąd nie może dzielić spadku, jeżeli wcześniej nie wiadomo, co rzeczywiście do tego spadku weszło. Jeżeli majątek był majątkiem wspólnym małżonków, to najpierw trzeba ustalić udział zmarłego w tym majątku, a dopiero potem można dzielić go między spadkobierców. Inaczej sąd dzieli masę majątkową, której granice nie zostały prawidłowo ustalone. Nemo plus iuris in alium transferre potest quam ipse habet — nikt nie może przenieść ani podzielić więcej praw, niż sam posiadał.
O co chodziło w sprawie
Sprawa dotyczyła typowego, ale procesowo bardzo niebezpiecznego układu rodzinnego. Najpierw zmarła matka. Spadek po niej nabyli mąż, syn i córka — po 1/3. Następnie zmarł ojciec, a spadek po nim przypadł synowi na podstawie testamentu. W efekcie syn uzyskał łącznie dominujący udział w majątku po rodzicach, natomiast córka zachowała udział wynikający z dziedziczenia po matce.
Córka wystąpiła o dział spadku. Chciała, aby brat otrzymał zasadniczo najważniejsze składniki majątku, w tym spółdzielcze własnościowe prawa do lokali, ale z obowiązkiem odpowiedniej spłaty. Po rozstrzygnięciu sądu sprawa trafiła do apelacji, ponieważ spór dotyczył wartości udziałów i wysokości należnej spłaty.
Wątpliwość Sądu Okręgowego w Koninie nie była abstrakcyjna. Jeżeli wszystkie składniki majątku po rodzicach były wcześniej objęte wspólnością ustawową małżeńską, to przed działem spadku trzeba odpowiedzieć na pytanie, jaka część tego majątku należała do matki, a jaka do ojca. Dopiero wtedy można ustalić, co weszło do spadku po matce, a co do spadku po ojcu.
Dlaczego nie można od razu dzielić spadku
Małżeńska wspólność ustawowa ma szczególny charakter. W czasie jej trwania małżonkowie nie mają udziałów w konkretnych składnikach majątku. Nie można więc powiedzieć, że mąż ma połowę mieszkania, a żona drugą połowę. Udziały pojawiają się dopiero po ustaniu wspólności, na przykład wskutek śmierci jednego z małżonków.
Zasadą wynikającą z art. 43 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego jest równość udziałów małżonków w majątku wspólnym. Jednocześnie art. 43 § 2 k.r.o. dopuszcza żądanie ustalenia nierównych udziałów, jeżeli przemawiają za tym ważne powody i różny stopień przyczynienia się małżonków do powstania majątku wspólnego.
To właśnie dlatego dział spadku bez wcześniejszego ustalenia udziału zmarłego w majątku wspólnym jest konstrukcyjnie wadliwy. Spadek obejmuje prawa i obowiązki majątkowe spadkodawcy, a nie cały majątek, który potocznie rodzina uważa za „majątek po rodzicach”. Jeżeli nie ustalimy, jaka część majątku wspólnego przypadła pierwszemu zmarłemu małżonkowi, nie wiemy, co dzielimy.
Utrwalona zasada: uchwała SN z 2 marca 1972 r.
Kluczowym punktem odniesienia pozostaje uchwała Sądu Najwyższego z 2 marca 1972 r., sygn. III CZP 100/71. To właśnie ona ukształtowała zasadę, że gdy w skład spadku wchodzi udział spadkodawcy w majątku objętym małżeńską wspólnością ustawową, do dokonania działu spadku potrzebne jest uprzednie albo jednoczesne przeprowadzenie podziału majątku wspólnego.
Sąd Najwyższy wielokrotnie potwierdzał aktualność tej linii. W postanowieniu z 5 października 2018 r., sygn. I CSK 704/17, SN wskazał, że przeprowadzenie podziału majątku wspólnego jest konieczne, chyba że wcześniej prawomocnie rozstrzygnięto żądanie ustalenia nierównych udziałów oraz roszczenia o zwrot wydatków, nakładów i innych świadczeń albo częściowy dział spadku nie dotyczy udziału spadkodawcy w majątku wspólnym.
Tak samo w postanowieniu z 10 lipca 2020 r., sygn. II CSK 583/18, Sąd Najwyższy podkreślił, że art. 689 k.p.c. pozwala połączyć dział spadku ze zniesieniem współwłasności, a gdy spadek obejmuje udział w majątku wspólnym małżonków, konieczny jest uprzedni albo jednoczesny podział majątku wspólnego.
W postanowieniu z 8 grudnia 2022 r., sygn. II CSKP 236/22, Sąd Najwyższy ponownie stwierdził, że uchwała z 1972 r. pozostaje aktualna, a przed dokonaniem działu spadku trzeba dokonać podziału majątku wspólnego byłych małżonków, aby określić, jakie konkretnie składniki wchodzą do masy spadkowej.
Najpierw lub jednocześnie podział majątku, potem dział spadku
W praktyce należy bardzo precyzyjnie rozumieć sekwencję czynności. Nie chodzi o pusty formalizm, ale o logiczny porządek rozliczeń. Jeżeli spadek obejmuje udział w majątku wspólnym małżonków, sąd powinien najpierw albo jednocześnie w tym samym postępowaniu rozliczyć majątek wspólny. Dopiero wtedy może prawidłowo ustalić, co wchodzi do spadku.
Nie można zatem stawiać sprawy na głowie i twierdzić, że najpierw definitywnie dzielimy spadek, a dopiero potem zastanawiamy się nad majątkiem wspólnym. Taki model prowadziłby do sytuacji procesowo absurdalnej: sąd najpierw rozdzielałby składniki między spadkobierców, a dopiero później badał, czy te składniki w ogóle w takim zakresie należały do spadkodawcy.
W języku praktycznym zasada brzmi następująco: nie dzielimy spadku po małżonku, dopóki nie ustalimy, jaki udział tego małżonka w majątku wspólnym wszedł do spadku. Ab initio trzeba uporządkować podstawę majątkową sprawy, bo wadliwie ustalona masa spadkowa prowadzi do wadliwych spłat, dopłat i przyznań składników.
Dlaczego SN nie podjął uchwały
Sąd Najwyższy odmówił podjęcia uchwały, ponieważ zagadnienie nie wymagało nowej wypowiedzi abstrakcyjnej. W ocenie SN linia orzecznicza jest już wystarczająco utrwalona. Sąd Okręgowy w Koninie w istocie oczekiwał odpowiedzi na tle konkretnej sprawy, a pytanie prawne nie może służyć przerzucaniu ciężaru rozstrzygnięcia indywidualnego stanu faktycznego na Sąd Najwyższy.
Pytanie prawne do SN nie jest instrumentem uzyskania „podpowiedzi”, jak rozstrzygnąć konkretną apelację. Ma służyć usunięciu realnej, poważnej i ogólnej wątpliwości prawnej. Jeżeli odpowiedź wynika z wieloletniej linii orzeczniczej, SN może odmówić podjęcia uchwały.
W sprawie III CZP 28/25 SN nie stworzył nowej zasady, lecz potwierdził starą: gdy spadek zahacza o majątek wspólny małżonków, sąd nie może udawać, że problem majątku wspólnego nie istnieje.
Kiedy można odstąpić od pełnej sekwencji
Zasada nie jest całkowicie bezwyjątkowa. Sąd Najwyższy w dotychczasowym orzecznictwie wskazywał sytuacje, w których nie ma potrzeby powtarzania albo prowadzenia pełnego podziału majątku wspólnego.
Pierwszy wyjątek dotyczy sytuacji, w której wcześniej zapadło już prawomocne rozstrzygnięcie o nierównych udziałach małżonków w majątku wspólnym oraz o rozliczeniu wydatków, nakładów i innych świadczeń między majątkiem wspólnym a majątkami osobistymi. Wtedy nie ma potrzeby ponownego badania tych samych kwestii.
Drugi wyjątek dotyczy częściowego działu spadku, który nie obejmuje udziału spadkodawcy w majątku wspólnym. Jeżeli sąd dzieli wyłącznie takie składniki, które nie są powiązane z majątkiem wspólnym małżonków, brak podziału majątku wspólnego nie musi blokować częściowego działu.
Trzeci praktyczny przypadek dotyczy sytuacji, gdy oboje małżonkowie nie żyją, a kwestia nierównych udziałów nie została wcześniej prawomocnie rozstrzygnięta. W takiej sytuacji odpada możliwość badania nierównych udziałów, chyba że zostały one wcześniej orzeczone. Nie oznacza to jednak automatycznie, że można zignorować cały problem majątku wspólnego; oznacza raczej, że co do zasady przyjmuje się równość udziałów, jeżeli nie istnieje wcześniejsze orzeczenie przesądzające inaczej.
Nakłady i wydatki mogą całkowicie zmienić wynik sprawy
Najbardziej niebezpiecznym błędem w sprawach spadkowych po małżonkach jest pominięcie nakładów i wydatków. Może się bowiem okazać, że z majątku osobistego jednego z małżonków finansowano remont mieszkania wspólnego, spłatę kredytu, wykup lokalu, rozbudowę domu albo zakup istotnych składników majątkowych. Może być też odwrotnie — z majątku wspólnego finansowano składniki należące do majątku osobistego jednego z małżonków.
Właśnie dlatego art. 567 § 1 k.p.c. nakazuje w postępowaniu o podział majątku wspólnego rozstrzygać także o nierównych udziałach i zwrotach z tytułu nakładów, wydatków oraz innych świadczeń. Te rozliczenia mogą realnie zmienić wartość udziału, a więc także wysokość spłat należnych między spadkobiercami.
Sąd Okręgowy w Koninie wskazywał, że w konkretnej sprawie z materiału dowodowego nie wynikały nakłady ani wydatki. Problem polega jednak na tym, że prawomocne postanowienie o podziale majątku wspólnego ma własny skutek prekluzyjny. To w tym postępowaniu uczestnicy powinni zgłaszać roszczenia o rozliczenia między majątkami.
Testament jednego z rodziców nie kasuje udziału po drugim
Szczególnie dużo sporów powstaje wtedy, gdy po pierwszym rodzicu dzieci dziedziczą ustawowo, a po drugim jedno z nich dziedziczy na podstawie testamentu. Wtedy spadkobierca testamentowy często uważa, że „ma wszystko”, bo drugi rodzic tak postanowił. To nieprawda.
Testament ojca nie może pozbawić córki udziału, który wcześniej nabyła po matce. Jeżeli matka zmarła pierwsza, jej udział w majątku wspólnym wszedł do spadku po niej i przeszedł na jej spadkobierców. Późniejszy testament ojca dotyczy tylko spadku po ojcu, a nie udziałów już nabytych po matce.
To klasyczny punkt zapalny w rodzinnych sporach spadkowych. Jedno dziecko powołuje się na testament, drugie na wcześniejsze dziedziczenie ustawowe. Oba tytuły mogą być skuteczne, ale dotyczą innych mas spadkowych i innych momentów otwarcia spadku. Bez prawidłowego rozdzielenia majątku wspólnego oraz dwóch spadków nie da się uczciwie obliczyć należnych udziałów.
Jak sąd powinien prowadzić taką sprawę
W sprawach po zmarłych małżonkach sąd powinien działać etapowo. Najpierw należy ustalić, jakie składniki należały do majątku wspólnego małżonków. Następnie trzeba ustalić udziały małżonków w tym majątku. Co do zasady będą one równe, chyba że wcześniej prawomocnie ustalono inaczej.
Dopiero potem sąd może ustalić, jaki udział wszedł do spadku po pierwszym zmarłym małżonku. Następnie należy ustalić, kto i w jakim zakresie dziedziczył po tym małżonku. Kolejno sąd powinien zbadać spadek po drugim małżonku, zwłaszcza jeżeli istniał testament. Dopiero na końcu można przejść do właściwego działu spadku, czyli przyznania konkretnych składników, ustalenia spłat i dopłat.
Art. 684 k.p.c. nakazuje sądowi ustalić skład i wartość spadku ulegającego podziałowi, natomiast art. 689 k.p.c. pozwala połączyć dział spadku ze zniesieniem współwłasności, gdy cały majątek spadkowy albo poszczególne rzeczy stanowią współwłasność z innego tytułu niż dziedziczenie. Te przepisy pokazują, że sprawy działowe muszą być prowadzone kompleksowo, a nie fragmentarycznie.
Najczęstszy błąd spadkobierców
Najczęstszy błąd polega na tym, że spadkobiercy składają prosty wniosek o dział spadku, wskazując mieszkanie, dom albo działkę, bez wyjaśnienia, czy składnik należał do majątku wspólnego małżonków, majątku osobistego jednego z nich, czy może był już częściowo rozliczony wcześniej.
W sprawach po rodzicach to błąd kosztowny. Sąd może wezwać do uzupełnienia stanowisk, postępowanie może się przedłużyć, a wydane rozstrzygnięcie może zostać zaskarżone. Co gorsza, źle przygotowany wniosek może spowodować błędne obliczenie spłat. W sprawach dotyczących nieruchomości różnice potrafią wynosić dziesiątki albo setki tysięcy złotych.
Dlatego przed złożeniem wniosku trzeba ustalić chronologię: kiedy nabyto składniki majątku, czy małżonkowie mieli wspólność ustawową, kiedy zmarł pierwszy małżonek, kto po nim dziedziczył, czy był testament po drugim małżonku, czy były darowizny, nakłady, spłaty kredytów, remonty i wcześniejsze umowy majątkowe.
Co powinno znaleźć się we wniosku do sądu
W sprawie o dział spadku po małżonkach warto od razu wskazać, czy wniosek obejmuje także podział majątku wspólnego. Jeżeli tak, trzeba opisać skład majątku wspólnego, wskazać wartość składników, przedstawić proponowany sposób podziału i określić wysokość spłat albo dopłat.
Należy załączyć akty zgonu, postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku albo akty poświadczenia dziedziczenia, odpisy ksiąg wieczystych, dokumenty nabycia nieruchomości, umowy, testamenty, dokumenty darowizn, potwierdzenia nakładów, dokumenty dotyczące spłat kredytów, faktury za remonty i inne dowody potwierdzające realny skład oraz wartość majątku.
Jeżeli sprawa obejmuje spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, należy ustalić datę nabycia prawa, podstawę nabycia, przekształcenia prawa, ewentualny wkład mieszkaniowy oraz to, czy prawo powstało w czasie trwania wspólności majątkowej. W praktyce właśnie lokale spółdzielcze bardzo często powodują błędy w rozliczeniach.
Czy sąd ma szukać majątku z urzędu
W sprawach działowych sąd ustala skład i wartość spadku, ale nie oznacza to, że uczestnicy mogą biernie czekać, aż sąd sam odnajdzie wszystkie składniki majątkowe i wszystkie możliwe rozliczenia. Postępowanie działowe wymaga aktywności uczestników, zwłaszcza w zakresie zgłaszania roszczeń o nakłady, wydatki i inne świadczenia.
Sąd nie ma obowiązku prowadzenia nieograniczonego dochodzenia w celu ustalenia każdego możliwego składnika majątku, jeżeli uczestnicy nie wskazują takich składników i nie przedstawiają dowodów. To uczestnicy najlepiej znają historię rodziny, sposób nabycia majątku, przepływy pieniędzy, darowizny, remonty, kredyty i wcześniejsze ustalenia.
W praktyce oznacza to jedno: kto chce uzyskać korzystne rozliczenie, musi przedstawić materiał dowodowy. Samo ogólne twierdzenie, że „rodzic więcej płacił” albo „brat wszystko dostał”, nie wystarczy.
Najważniejsze orzeczenia
Sąd Najwyższy, postanowienie w sprawie III CZP 28/25.
Teza: SN odmówił podjęcia uchwały w sprawie pytania prawnego Sądu Okręgowego w Koninie dotyczącego konieczności uprzedniego albo jednoczesnego podziału majątku wspólnego przy dziale spadku obejmującym udział w majątku wspólnym małżonków. Sprawa potwierdza aktualność utrwalonej linii orzeczniczej.
Sąd Najwyższy, uchwała z 2 marca 1972 r., sygn. III CZP 100/71.
Teza: jeżeli w skład spadku wchodzi udział spadkodawcy w majątku objętym małżeńską wspólnością ustawową, do dokonania działu spadku konieczne jest uprzednie albo jednoczesne przeprowadzenie podziału majątku wspólnego, chyba że wcześniej prawomocnie rozstrzygnięto nierówne udziały i roszczenia o nakłady albo częściowy dział nie obejmuje udziału w majątku wspólnym.
Sąd Najwyższy, postanowienie z 5 października 2018 r., sygn. I CSK 704/17.
Teza: SN potwierdził zasadę z uchwały III CZP 100/71 i wskazał, że podział majątku wspólnego powinien poprzedzać albo towarzyszyć działowi spadku, jeżeli spadek obejmuje udział w majątku wspólnym małżonków.
Sąd Najwyższy, postanowienie z 10 lipca 2020 r., sygn. II CSK 583/18.
Teza: połączenie spraw działowych ma służyć kompleksowemu rozliczeniu uprawnionych; gdy w skład spadku wchodzi udział w majątku wspólnym, konieczne jest uprzednie albo jednoczesne przeprowadzenie podziału majątku wspólnego.
Sąd Najwyższy, postanowienie z 8 grudnia 2022 r., sygn. II CSKP 236/22.
Teza: uchwała SN z 2 marca 1972 r., III CZP 100/71, pozostaje aktualna; przed działem spadku niezbędny jest podział majątku wspólnego małżonków, aby określić, jakie składniki wchodzą do masy spadkowej.
Wniosek: spadku nie wolno dzielić w ciemno
Postanowienie Sądu Najwyższego w sprawie III CZP 28/25 przypomina zasadę, którą wielu uczestników spraw spadkowych lekceważy: spadek można dzielić dopiero wtedy, gdy wiadomo, co jest spadkiem. Jeżeli majątek pochodził z małżeńskiej wspólności ustawowej, to ustalenie udziałów małżonków nie jest dodatkiem do sprawy, ale jej fundamentem.
Dla spadkobierców oznacza to, że sprawa po rodzicach nie zawsze sprowadza się do prostego podziału mieszkania albo domu. Jeżeli najpierw zmarł jeden rodzic, potem drugi, a po jednym dziedziczenie było ustawowe, a po drugim testamentowe, trzeba bardzo dokładnie rozdzielić obie masy spadkowe. Testament jednego rodzica nie unieważnia praw nabytych wcześniej po drugim rodzicu.
Dla sądów oznacza to konieczność zachowania porządku rozliczeń. Najpierw trzeba ustalić majątek wspólny, udziały małżonków i ewentualne rozliczenia, a dopiero potem można przejść do właściwego działu spadku. Pominięcie tego etapu może prowadzić do wadliwych spłat, błędnego przyznania składników i konieczności ponownego prowadzenia sprawy.
Konkluzja jest jednoznaczna: nie można sprawiedliwie podzielić spadku, jeżeli wcześniej nie ustalono, co wchodziło do majątku spadkowego. W sprawach po małżonkach sąd musi widzieć nie tylko testament i krąg spadkobierców, ale również wcześniejszy ustrój majątkowy małżeński. Ordo est anima iudicii — porządek rozliczeń jest duszą prawidłowego orzeczenia.
📌Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się z nami
Każda sprawa prawna – nawet pozornie prosta – może kryć w sobie istotne ryzyka, o których łatwo zapomnieć bez specjalistycznej wiedzy. Przepisy często są niejednoznaczne, a ich interpretacja zależy od konkretnego stanu faktycznego, dotychczasowego orzecznictwa oraz przyjętej strategii procesowej.
Zanim podejmiesz jakiekolwiek kroki, warto skonsultować się z doświadczonym prawnikiem. Przeanalizujemy Twoją sytuację, wskażemy realne możliwości działania oraz pomożemy wybrać rozwiązanie najlepiej dopasowane do Twojego przypadku. Nasi eksperci z i Kancelarii Prawnej „Prawnik Warszawa” wielokrotnie wspierali osoby, które uważały, że znajdują się w sytuacji bez wyjścia.
📞 665-444-245
📧 kontakt@prawnikwaw.com
Nie odkładaj decyzji na później – napisz lub zadzwoń już dziś. Pierwszym krokiem do rozwiązania problemu prawnego jest rozmowa z prawnikiem, który rzetelnie oceni Twoją sprawę.
🔹 Publikacja została przygotowana na podstawie aktualnego stanu prawnego i orzecznictwa przez ekspertów z Kancelarii Prawnej „Prawnik Warszawa”. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości zalecamy indywidualną konsultację z prawnikiem.
