Krwiodawcy i wolne od pracy. Nie każdy dostanie pełny dzień

Wokół honorowego krwiodawstwa znów zrobiło się głośno, bo w obiegu medialnym pojawiła się teza, że od 1 maja 2026 r. kończy się „automatyczne wolne” dla każdego, kto tylko zgłosi się do centrum krwiodawstwa. Problem polega na tym, że sprawa nie jest tak prosta, jak sugerują nagłówki. W oficjalnie dostępnych źródłach prawa i aktualnych materiałach instytucji publicznych widać wyraźnie jedno: pełne zwolnienie od pracy przysługuje honorowemu dawcy w dniu, w którym oddaje krew, oraz w dniu następnym, natomiast samo stawienie się w punkcie krwiodawstwa bez donacji nie daje automatycznie tego samego skutku. To rozróżnienie nie jest nową filozofią prawa, lecz wynika już z obecnego brzmienia przepisów.

Co dziś gwarantuje ustawa

Podstawą jest art. 9 ust. 1 ustawy o publicznej służbie krwi. W aktualnym oficjalnym tekście jednolitym, ogłoszonym w Dz.U. z 2024 r. poz. 1782, przepis stanowi, że honorowemu dawcy krwi przysługuje zwolnienie od pracy w dniu, w którym oddaje krew, oraz w dniu następnym, a także na czas okresowego badania lekarskiego dawców krwi. To oznacza, że pełna ochrona obejmuje osobę, która rzeczywiście oddaje krew lub jej składniki, a nie każdą osobę, która tylko pojawiła się w centrum.

Ten kierunek potwierdza także Państwowa Inspekcja Pracy, która w aktualnej odpowiedzi dla pracodawców wskazuje, że pracownikowi przysługuje zwolnienie z zachowaniem prawa do wynagrodzenia na dzień, w którym oddaje krew, oraz na dzień kolejny. Nie ma tam mowy o generalnej zasadzie, że sam fakt rejestracji czy przyjścia do punktu daje automatycznie pełny dzień wolny bez względu na wynik kwalifikacji.

Skąd więc całe zamieszanie

Źródłem sporu jest zderzenie dwóch regulacji. Obok ustawy działa bowiem także rozporządzenie o usprawiedliwianiu nieobecności w pracy, które przewiduje, że pracodawca zwalnia od pracy pracownika będącego krwiodawcą na czas oznaczony przez stację krwiodawstwa w celu oddania krwi. To właśnie z tego przepisu przez lata wywodzono praktykę, że nawet osoba ostatecznie niezakwalifikowana do donacji może mieć usprawiedliwioną nieobecność za czas pobytu w centrum oraz czas dojazdu i powrotu, o ile jednostka publicznej służby krwi wystawi odpowiednie zaświadczenie.

W podobnym tonie wypowiadał się jeszcze niedawno Rzecznik Praw Pacjenta, wskazując, że pracownik może otrzymać zwolnienie od pracy „na dzień, w którym chciał oddać krew, lub na kilka godzin również wtedy, gdy z przyczyn medycznych nie doszło do donacji”. To pokazuje, że w praktyce funkcjonowało rozróżnienie między pełnym przywilejem ustawowym po oddaniu krwi a usprawiedliwioną nieobecnością za czas samej procedury kwalifikacyjnej.

Czy naprawdę od 1 maja 2026 r. wchodzi nowa ustawa

W medialnych publikacjach pojawia się teza, że od 1 maja 2026 r. zaczynają obowiązywać nowe przepisy „doprecyzowujące” zasady zwolnienia od pracy dla osób, które zgłoszą się do oddania krwi, ale ostatecznie jej nie oddadzą. Uczciwie trzeba jednak zaznaczyć, że w publicznie dostępnych, oficjalnych źródłach prawa nie udało się potwierdzić odrębnej, nowej ustawy albo rozporządzenia, które właśnie od 1 maja 2026 r. wprowadzałyby tę zmianę jako nową normę ustawową. Oficjalny tekst ustawy o publicznej służbie krwi już wcześniej posługuje się sformułowaniem „w dniu, w którym oddaje krew”, a aktualne materiały PIP nadal opisują uprawnienie właśnie w ten sposób.

To nie znaczy, że media całkowicie mijają się z rzeczywistością. Bardziej prawdopodobne jest to, że chodzi o ujednolicenie praktyki stosowania przepisów, zwłaszcza w zakresie zaświadczeń wystawianych przez centra krwiodawstwa i sposobu rozliczania czasu nieobecności, gdy do donacji nie dochodzi. Z punktu widzenia pracownika i pracodawcy praktyczny sens jest jednak taki sam: pełne dwa dni wolnego zostają przy oddaniu krwi, natomiast przy samej nieudanej kwalifikacji w grę wchodzi raczej zwolnienie godzinowe, a nie cały dzień wolny.

Kto zachowuje dwa dni wolnego

Tu sprawa jest prosta. Osoba, która została zakwalifikowana i faktycznie oddała krew lub jej składniki, zachowuje dotychczasowy przywilej: zwolnienie od pracy w dniu donacji oraz w dniu następnym. Tak samo wskazuje ustawa, PIP i Narodowe Centrum Krwi.

Kto może stracić prawo do pełnego dnia wolnego

Najbardziej odczują to osoby, które:

  • zgłoszą się do centrum, ale nie przejdą kwalifikacji medycznej,
  • pojawią się mimo oczywistych przeciwwskazań,
  • doprowadzą same do odmowy pobrania, np. przez naruszenie podstawowych zasad przed donacją.

W takich przypadkach coraz wyraźniej umacnia się podejście, że nie chodzi o pełne ustawowe wolne, lecz tylko o usprawiedliwioną nieobecność na czas pobytu w centrum oraz dojazdu i powrotu — o ile placówka wyda odpowiednie zaświadczenie. Jeśli zaś pracownik sam stawi się w stanie oczywiście wykluczającym donację, jego sytuacja może być oceniana znacznie surowiej z punktu widzenia pracodawcy.

Dlaczego to budzi sprzeciw dawców

Z perspektywy krwiodawców problem jest oczywisty. Decyzja o niedopuszczeniu do donacji bardzo często nie wynika ze złej woli dawcy, lecz z przyczyn zdrowotnych ujawnionych dopiero na miejscu — zbyt niskiej hemoglobiny, parametrów płytek, krótkotrwałej infekcji albo innych przeciwwskazań czasowych. W takim przypadku dawca poświęca czas, dojeżdża do centrum, przechodzi badania i kwalifikację, ale wraca bez pełnego wolnego. To właśnie dlatego środowisko krwiodawców obawia się, że restrykcyjne podejście może zniechęcać część osób do zgłaszania się do oddawania krwi. Tego rodzaju obawy są racjonalne, nawet jeśli ustawodawca chce przeciąć przypadki nadużyć.

Najważniejszy wniosek

Najuczciwiej rzecz ujmując: nie ma dziś podstaw, by mówić, że każdy, kto tylko zgłosi się do punktu krwiodawstwa, ma zagwarantowany pełny dzień wolny. Oficjalne przepisy przywiązują pełne uprawnienie do faktycznego oddania krwi, a nie do samej obecności w centrum. Natomiast osoba, która nie odda krwi, może nadal korzystać z ochrony w postaci usprawiedliwionej nieobecności za czas rzeczywiście potrzebny na procedurę, o ile zostanie to właściwie udokumentowane. W tym sensie koniec dotyczy nie tyle „wolnego dla krwiodawców”, ile raczej końca przekonania, że samo zgłoszenie się do donacji zawsze daje cały dzień wolny z automatu. Verba legis są tu ważniejsze niż medialny skrót.

Najważniejsze przepisy i źródła

Ustawa o publicznej służbie krwi, art. 9 ust. 1
Główna teza: honorowemu dawcy krwi przysługuje zwolnienie od pracy w dniu, w którym oddaje krew, oraz w dniu następnym, a także na czas okresowego badania lekarskiego.

Rozporządzenie w sprawie usprawiedliwiania nieobecności w pracy, § 12 i § 16
Główna teza: pracodawca ma obowiązek zwolnić krwiodawcę od pracy na czas oznaczony przez stację krwiodawstwa w celu oddania krwi, z zachowaniem prawa do wynagrodzenia.

Państwowa Inspekcja Pracy – odpowiedź dla pracodawców
Główna teza: pełne zwolnienie z pracy przysługuje na dzień oddania krwi oraz dzień kolejny.

Rzecznik Praw Pacjenta – informacja o uprawnieniach dawców
Główna teza: również, gdy z przyczyn medycznych nie doszło do donacji, możliwe jest zwolnienie od pracy na dzień albo na kilka godzin, zależnie od zaświadczenia i realiów sprawy.


📌Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się z nami

Każda sprawa prawna – nawet pozornie prosta – może kryć w sobie istotne ryzyka, o których łatwo zapomnieć bez specjalistycznej wiedzy. Przepisy często są niejednoznaczne, a ich interpretacja zależy od konkretnego stanu faktycznego, dotychczasowego orzecznictwa oraz przyjętej strategii procesowej.

Zanim podejmiesz jakiekolwiek kroki, warto skonsultować się z doświadczonym prawnikiem. Przeanalizujemy Twoją sytuację, wskażemy realne możliwości działania oraz pomożemy wybrać rozwiązanie najlepiej dopasowane do Twojego przypadku. Nasi eksperci z  i Kancelarii Prawnej „Prawnik Warszawa” wielokrotnie wspierali osoby, które uważały, że znajdują się w sytuacji bez wyjścia.

📞 665-444-245
📧 kontakt@prawnikwaw.com

Nie odkładaj decyzji na później – napisz lub zadzwoń już dziś. Pierwszym krokiem do rozwiązania problemu prawnego jest rozmowa z prawnikiem, który rzetelnie oceni Twoją sprawę.

🔹 Publikacja została przygotowana na podstawie aktualnego stanu prawnego i orzecznictwa przez ekspertów z Kancelarii Prawnej „Prawnik Warszawa”. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości zalecamy indywidualną konsultację z prawnikiem.

To Top