TSUE przypomina o pierwszeństwie prawa unijnego w sprawach frankowych

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) kolejny raz przypomniał, kto naprawdę „ustawia linię” w sprawach konsumenckich – w tym frankowych. W postanowieniu z 10 listopada 2025 r. TSUE wyraźnie wskazał, że sądy krajowe są związane wykładnią prawa unijnego, nawet jeśli w konkretnym sporze stoi ona w sprzeczności z poglądami sądu wyższej instancji wyrażonymi przy przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania.

W praktyce oznacza to, że sąd niższej instancji nie może zasłaniać się wytycznymi sądu odwoławczego, jeżeli prowadziłoby to do wydania orzeczenia sprzecznego z prawem UE i orzecznictwem TSUE. Dla frankowiczów to sygnał, że „wyroki pod dyktando” nie powinny już przechodzić.


Na czym polega spór który trafił do TSUE

Punktem wyjścia była sprawa przeciwko jednemu z banków oferujących kredyty indeksowane do franka szwajcarskiego. Sporne były postanowienia umowne dotyczące mechanizmu przeliczeń kursowych, w szczególności zapisy pozwalające bankowi na stosowanie dodatkowych marż (kupna i sprzedaży) ponad kurs średni NBP.

Sąd odwoławczy uznał, że można takie postanowienie „rozciąć” na część uczciwą i nieuczciwą:

  • pozostawić odwołanie do kursu średniego NBP,
  • usunąć jedynie marże kupna i sprzedaży,
    i w ten sposób utrzymać umowę w mocy.

Sprawa wróciła do sądu pierwszej instancji z wytycznymi, aby orzekał zgodnie z tą koncepcją. Ten jednak uznał, że taka „naprawa” umowy może być sprzeczna z prawem unijnym dotyczącym klauzul abuzywnych, i skierował pytanie prejudycjalne do TSUE, wprost pytając, czy może pominąć krajowe przepisy nakazujące stosowanie się do wytycznych sądu wyższego rzędu, jeśli prowadziłyby one do naruszenia prawa UE.


Odpowiedź TSUE priorytet ma prawo unijne a nie wytyczne sądu wyższego

TSUE w listopadowym postanowieniu potwierdził dobrze znaną, ale nie zawsze respektowaną zasadę:

  • prawo unijne ma pierwszeństwo przed prawem krajowym,
  • sąd krajowy ma obowiązek zapewnić pełną skuteczność prawa UE, nawet jeśli oznacza to pominięcie przepisów krajowych lub utrwalonej praktyki sądów wyższych,
  • dotyczy to również sytuacji, gdy sprawa wraca do sądu niższej instancji z wytycznymi sądu odwoławczego.

W praktyce sąd pierwszej instancji:

  • nie może „bezrefleksyjnie” stosować wytycznych, jeśli wie, że stoją one w sprzeczności z orzecznictwem TSUE,
  • musi samodzielnie zbadać zgodność danej koncepcji z prawem UE, w szczególności z dyrektywą 93/13 w sprawie klauzul abuzywnych,
  • w razie kolizji – powinien zastosować prawo unijne i linię orzeczniczą TSUE, a nie krajową wykładnię prezentowaną przez sąd wyższej instancji.

To mocne przypomnienie zasady wynikającej m.in. z utrwalonego orzecznictwa TSUE dotyczącego pierwszeństwa i bezpośredniego skutku prawa UE oraz obowiązku lojalnej współpracy (art. 4 ust. 3 TUE).


Co to oznacza dla spraw frankowych

Najbardziej widoczne skutki listopadowego postanowienia pojawią się w sprawach frankowych, zwłaszcza tych:

  • które zostały skierowane do ponownego rozpoznania z wytycznymi sądu wyższej instancji,
  • gdzie pojawia się pokusa „ratowania” umów poprzez dzielenie klauzul na część uczciwą i nieuczciwą, zamiast konsekwentnego stosowania standardów ochrony konsumenta wynikających z prawa UE.

Dotyczy to w szczególności:

  • umów, w których sporne klauzule dotyczą mechanizmu przeliczeń kursowych (indeksacja lub denominacja do CHF),
  • kontraktów, w których sądy próbują „przepisać” warunki umowy, zamiast uznać je za niewiążące z uwagi na ich abuzywny charakter.

TSUE w swoim postanowieniu de facto przypomina, że:

  1. Nieuczciwej klauzuli nie wolno „poprawiać” w sposób, który prowadziłby do utrzymania umowy, jeśli skutkowałoby to osłabieniem odstraszającego efektu dyrektywy 93/13.
  2. Sąd krajowy musi badać sprawę z perspektywy konsumenta, a nie interesu stabilności obrotu czy bilansów banku.
  3. Wytyczne sądu wyższego nie mogą „przykrywać” prawa unijnego – sąd ponownie rozpoznający sprawę musi zawsze uwzględniać najnowsze orzecznictwo TSUE.

Znaczenie w kontekście uchwał sądów krajowych

Postanowienie TSUE ma także znaczenie dla spraw ponownie rozpoznawanych po uchwałach sądów krajowych, w tym Sądu Najwyższego, które w pewnych obszarach próbowały „porządkować” linię orzeczniczą w sprawach kredytów walutowych.

W praktyce zdarzało się, że:

  • część sądów, powołując się na uchwały lub wytyczne,
  • dopuszczała praktykę dalszego wykonywania umów zawierających nieuczciwe postanowienia,
  • mimo że orzecznictwo TSUE szło w kierunku znacznie większej ochrony konsumenta i realnej sankcji dla przedsiębiorcy stosującego klauzule abuzywne.

Listopadowe stanowisko TSUE jest czytelnym sygnałem:

żaden sąd krajowy – także najwyższej instancji – nie może utrwalać wykładni sprzecznej z prawem unijnym, a sąd niższej instancji nie jest nią związany, jeżeli prowadziłaby do wydania wyroku niezgodnego z prawem UE.


„Sądy wyższej instancji nie mogą narzucać błędnej wykładni”

Z punktu widzenia praktyki orzeczniczej przesłanie TSUE można streścić następująco:

  • sądy wyższej instancji nie mają „monopolu na rację”, jeśli ich wykładnia koliduje z prawem UE,
  • sąd rozpoznający sprawę ponownie musi w pierwszej kolejności badać zgodność rozstrzygnięcia z prawem unijnym, a dopiero potem z krajową linią orzeczniczą,
  • aktualne orzecznictwo TSUE ma charakter wiążący i nie może być „neutralizowane” przez krajowe wytyczne.

To w praktyce otwiera drogę dla sądów pierwszej instancji, aby:

  • powoływać się wprost na prymat prawa unijnego,
  • ignorować te elementy wytycznych sądu odwoławczego, które pozostają w sprzeczności z orzecznictwem TSUE,
  • kierować kolejne pytania prejudycjalne, gdy pojawia się wątpliwość co do zgodności krajowej praktyki z prawem UE.

Wnioski dla frankowiczów i praktyki procesowej

Dla konsumentów posiadających kredyty powiązane z walutą obcą listopadowe postanowienie TSUE ma kilka bardzo praktycznych konsekwencji:

  • apelacja banku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania nie oznacza, że sprawa jest przegrana,
  • sąd pierwszej instancji, rozpoznając sprawę ponownie, musi uwzględnić aktualne orzecznictwo TSUE, nawet jeśli oznacza to odejście od wytycznych sądu odwoławczego,
  • pełnomocnicy konsumentów powinni aktywnie powoływać się na zasadę pierwszeństwa prawa UE oraz na najnowsze orzeczenia TSUE, zwłaszcza tam, gdzie pojawia się wątek „ratowania” abuzywnych umów.

Dla sądów krajowych to z kolei przypomnienie, że:

  • stosowanie prawa unijnego to nie fakultatywna opcja, lecz obowiązek wynikający z członkostwa w UE,
  • linia orzecznicza TSUE wyznacza minimalny standard ochrony, poniżej którego sąd krajowy zejść nie może,
  • każda próba utrzymania abuzywnych konstrukcji umownych tylko po to, by „ratować” system kredytowy, jest sprzeczna z duchem i literą dyrektywy 93/13.

📌Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się z nami

Każda sprawa prawna – nawet pozornie prosta – może kryć w sobie istotne ryzyka, o których łatwo zapomnieć bez specjalistycznej wiedzy. Przepisy często są niejednoznaczne, a ich interpretacja zależy od konkretnego stanu faktycznego, dotychczasowego orzecznictwa oraz przyjętej strategii procesowej.

Zanim podejmiesz jakiekolwiek kroki, warto skonsultować się z doświadczonym prawnikiem. Przeanalizujemy Twoją sytuację, wskażemy realne możliwości działania oraz pomożemy wybrać rozwiązanie najlepiej dopasowane do Twojego przypadku. Nasi eksperci z  i Kancelarii Prawnej „Prawnik Warszawa” wielokrotnie wspierali osoby, które uważały, że znajdują się w sytuacji bez wyjścia.

📞 665-444-245
📧 kontakt@prawnikwaw.com

Nie odkładaj decyzji na później – napisz lub zadzwoń już dziś. Pierwszym krokiem do rozwiązania problemu prawnego jest rozmowa z prawnikiem, który rzetelnie oceni Twoją sprawę.

🔹 Publikacja została przygotowana na podstawie aktualnego stanu prawnego i orzecznictwa przez ekspertów z Kancelarii Prawnej „Prawnik Warszawa”. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości zalecamy indywidualną konsultację z prawnikiem.

To Top