NSA: Gmina może żądać zwrotu za DPS po śmierci rodzica

Obowiązek finansowania pobytu członka rodziny w domu pomocy społecznej potrafi wrócić po latach — i to nawet wtedy, gdy osoba korzystająca z DPS już nie żyje. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 14 listopada 2025 r. (sygn. akt I OSK 2168/24) przesądził, że gmina ma prawo domagać się od córki zwrotu kosztów pobytu matki w DPS, które pokrywała zastępczo przez lata. Jednocześnie sąd przypomniał, że ulgi w spłacie są możliwe, ale wyjątkowe i pozostają w sferze uznania organu.

W praktyce to rozstrzygnięcie jest ważnym sygnałem dla rodzin i dla samorządów: brak bieżących wpłat nie „kasuje” obowiązku, a śmierć osoby w DPS nie zamyka drogi do dochodzenia należności. Poniżej wyjaśniam, co dokładnie wynika z tego orzeczenia i jak chronić swoje interesy w podobnych sprawach.

Co się wydarzyło w tej sprawie

Anna P. została zobowiązana decyzją administracyjną do ponoszenia opłat za pobyt matki w Domu Pomocy Społecznej. Ponieważ nie regulowała należności, obowiązek realizowała zastępczo gmina. Po śmierci seniorki miasto wszczęło z urzędu postępowanie o zwrot poniesionych kosztów w kwocie 35 tys. zł, a zobowiązana złożyła wniosek o odstąpienie od żądania zwrotu.

Organ pierwszej instancji ocenił jej sytuację majątkową i uznał, że dochody pozwalają na spłatę długu. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało rozstrzygnięcie, a następnie sprawa trafiła do sądu.

Podstawa prawna zwrotu kosztów DPS

Sąd pierwszej instancji przypomniał mechanizm wynikający z ustawy z 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej. Kluczowe znaczenie ma art. 104 ust. 3 i 4 u.p.s.

„Właściwa gmina ma obowiązek wnosić opłaty za pobyt mieszkańca w domu pomocy społecznej, gdy osoba zobowiązana z rodziny nie wykonuje tego obowiązku. Wydatki gminy podlegają ściągnięciu w trybie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji, po ich ustaleniu w drodze decyzji administracyjnej (art. 104 ust. 3 ustawy z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej).”

To oznacza, że gmina może płacić „zastępczo”, ale potem ma prawo odzyskać wydatki od osoby, która była pierwotnie zobowiązana.

Ulga w spłacie to wyjątek i decyzja uznaniowa

Ustawa przewiduje instrumenty łagodzące — odstąpienie od żądania zwrotu, odroczenie terminu płatności lub raty — ale tylko w szczególnych przypadkach.

„W przypadkach szczególnie uzasadnionych organ może jednak odstąpić od żądania takiego zwrotu, odroczyć termin płatności albo rozłożyć świadczenie na raty, pod warunkiem że żądanie zwrotu należności stanowiłoby dla osoby zobowiązanej nadmierne obciążenie lub też niweczyłoby skutki udzielanej pomocy (art. 104 ust. 4 u.p.s.). Ustawodawca pozostawił tę kwestię uznaniu organu, co oznacza, że nawet gdy strona spełnia przesłanki udzielenia ulgi, organ nie ma obowiązku orzec zgodnie z wnioskiem strony.”

W praktyce trzeba rozumieć konsekwencje tej uznaniowości: nawet bardzo starannie napisany wniosek o ulgę nie „gwarantuje” rozstrzygnięcia korzystnego. Oznacza to jednak również, że organ powinien rzetelnie zebrać materiał i logicznie uzasadnić, dlaczego ulgi nie udziela.

Dlaczego argument „śmierć rodzica” nie zamyka sprawy

Sedno sprawy nie leży w tym, czy matka żyje, ale w tym, że gmina poniosła konkretne wydatki w miejsce osoby zobowiązanej, a ustawa pozwala je ściągnąć.

„Skarżąca nie kwestionowała, że nie płaciła za pobyt matki w DPS. Obowiązek ten przejęła za nią gmina z której została skierowana do placówki. Te wydatki podlegają jednak zwrotowi przez osobę pierwotnie zobowiązaną.”

Właśnie dlatego śmierć osoby przebywającej w DPS nie unicestwia długu wynikającego z opłaty zastępczej.

Rodzeństwo i wybór osoby zobowiązanej. Dlaczego NSA to „odciął”

W skardze kasacyjnej podnoszono m.in. argument niesprawiedliwości — pominięcia rodzeństwa i obciążenia tylko jednej osoby. NSA wskazał jednak, że obowiązek odpłatności został wcześniej ustalony decyzją z 2017 r. i w tym postępowaniu nie można już tego „przepisać”.

„Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że obowiązek ponoszenia opłat za pobyt matki Anny P. w domu pomocy społecznej został ustalony w 2017 r. Kwestie rozstrzygnięte tą decyzją nie mogą już podlegać weryfikacji w postępowaniu wszczętym przez gminę z urzędu. Z tego powodu zarzuty skupiające się na osobie zobowiązanej do ponoszenia odpłatności za pobyt w DPS oraz wysokość tej opłaty były bezskuteczne.”

To bardzo praktyczna wskazówka: jeśli rodzina kwestionuje, kto i w jakiej wysokości ma płacić za DPS, trzeba reagować na etapie pierwotnej decyzji o odpłatności, bo później pole sporu bywa znacznie węższe.

Przedawnienie: Trzy lata ale od kiedy

Ważnym elementem sporu był zarzut przedawnienia. NSA go nie uwzględnił, wskazując, że liczenie terminu nie startuje od daty decyzji ustalającej opłatę za DPS, lecz od ostatecznej decyzji określającej należność do zwrotu wydatków poniesionych przez gminę.

„NSA nie uwzględnił zarzutu przedawnienia należności. Stwierdził, że WSA prawidłowo wyjaśnił, że przedmiotowe należności ulegają przedawnieniu z upływem trzech lat, licząc od dnia, w którym decyzja ustalająca te należności stała się ostateczna. Początkiem biegu tego terminu nie jest jednak data wydania decyzji ustalającej wysokość opłaty za pobyt takiej osoby w placówce.”

„Opłaty ponoszone zastępczo przez gminę stanowią wydatki podlegające ściągnięciu w trybie postępowania egzekucyjnego. Dopiero wydanie ostatecznej decyzji określającej wysokość należności podlegającej zwrotowi z tytułu poniesionych przez gminę wydatków i termin tego zwrotu otwiera bieg terminu trzyletniego, skutkującego przedawnieniem należności z tego tytułu.”

To podejście ma duże znaczenie w praktyce: samo „upływanie lat” od przyjęcia osoby do DPS nie wystarczy, aby automatycznie wygrać zarzutem przedawnienia.

Czy trzeba wykazać i udokumentować każdy wydatek

Skarżąca próbowała też podważać tryb działania organów. NSA uznał jednak, że ustawa prowadzi organ przez określoną sekwencję działań: decyzja ustalająca należność i termin zwrotu, a potem ewentualna egzekucja.

„Dlatego organ najpierw wydaje decyzję ustalającą wysokość należności podlegającej ściągnięciu oraz termin zwrotu, a w razie jej niewykonania, wszczyna egzekucję. Nie ma natomiast wymogu uprzedniego wykazania faktu zastępczego poniesienia opłat i udokumentowania wydatków z tego tytułu.”

Dla praktyki gmin to wzmocnienie stanowiska, że postępowanie ma charakter „ustaleniowy”, a dokumentowanie operacyjne wydatków nie zawsze jest warunkiem wydania decyzji w tym trybie.

NSA o relacjach rodzinnych. Kiedy mogą mieć znaczenie

Na poziomie WSA padło stanowisko, że negatywnych relacji z matką nie można brać pod uwagę, bo art. 104 ust. 4 u.p.s. ma dotyczyć wyłącznie sytuacji majątkowej. NSA ocenił to jako błąd — ale w tej konkretnej sprawie bez wpływu na wynik, bo zobowiązana nie wykazała i nie udowodniła szczególnych okoliczności.

„Faktem jest, że przywołała w skardze okoliczności związane z negatywnym stosunkiem do matki, ale ich nie wyjaśniła i nie poparła żadnym materiałem dowodowym.”

„NSA wyjaśnił, że gdyby Anna P. powołała się np. na porzucenie przez matkę w dzieciństwie skutkujące wychowaniem w placówce opiekuńczej, skazanie matki za znęcanie się nad skarżącą, pozbawienie matki praw rodzicielskich względem skarżącej czy też zaniechanie alimentacji, okoliczność tę należałoby uwzględnić.”

To fragment istotny strategicznie: pokazuje, że w „szczególnie uzasadnionych przypadkach” mogą mieścić się także zdarzenia rodzinne o ciężarze prawnym i dowodowym.

Jak NSA rozumie wyjątkowość ulgi

NSA zaakcentował, że ulga nie może stać się standardem, a przesłanka „szczególnie uzasadnionych przypadków” ma wysoki próg.

„Zastosowanie ulg przewidzianych w art. 104 ust. 4 u.p.s. ograniczone jest w dwojaki sposób. Po pierwsze, może mieć miejsce tylko w przypadkach szczególnie uzasadnionych, po drugie pozostaje w sferze uznania organu.”

„Przyznanie ulgi nie może być traktowane jako coś standardowego i możliwego do zastosowania w każdej — co do zasady — sprawie. Tylko nadzwyczaj drastyczna, dotkliwa w skutkach i głęboko ingerująca w plany życiowe, a wynikająca ze zdarzeń niecodziennych, nadzwyczajnych okoliczność uzasadnia sięgnięcie do tej regulacji.”

„Skarżąca uzyskuje dochody wystarczające do spłaty długu wobec gminy, a przy tym nie dotknęły ją zdarzenia losowe, które należałoby przy wydawaniu decyzji uwzględnić.”

Wniosek jest prosty: w sprawach DPS nie wystarczy ogólne powołanie się na trudności. Trzeba wykazać konkrety, najlepiej poparte dokumentami.

Wnioski praktyczne dla rodzin. Co robić aby nie obudzić się z długiem

  1. Reaguj od razu na decyzję o odpłatności — bo później spór o to, kto ma płacić i w jakiej wysokości, może być już zamknięty.
  2. Jeśli nie możesz płacić, działaj formalnie — wniosek o ulgę, raty lub odroczenie z pełną dokumentacją kosztów, dochodów, sytuacji rodzinnej.
  3. Jeśli powołujesz wyjątkowe relacje rodzinne, przygotuj dowody — dokumenty z postępowań rodzinnych, karanych, alimentacyjnych, decyzje o pieczy, wyroki, akta.
  4. Nie zakładaj, że śmierć bliskiego kończy sprawę — gmina może dochodzić zwrotu wydatków poniesionych zastępczo.
  5. Zarzut przedawnienia buduj na osi decyzji o zwrocie — kluczowa jest data ostateczności decyzji określającej należność do zwrotu i termin zwrotu.

Dla samorządów: Co wynika z orzeczenia

Orzeczenie wzmacnia model, w którym gmina:

  • ponosi opłatę zastępczo,
  • następnie wydaje decyzję określającą wysokość należności i termin zwrotu,
  • a potem w razie braku wpłat kieruje sprawę na tor egzekucyjny.

Jednocześnie przypomina, że uznaniowość nie zwalnia organu z obowiązku rzetelnego postępowania dowodowego i spójnego uzasadnienia.

Sygnatura orzeczenia

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 14 listopada 2025 r., sygn. akt I OSK 2168/24.

To Top